Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Wolni ludzie w ziemskiej niewoli.

Obraz
      Zawsze tutaj tak wyglądało? Zapytałem jednego Gambijczyka zapoznanego w potwornie brudnym i zatłoczonym mieście Barra. Nie zawsze – odpowiedział Lamin, rzekomy potomek Kunta Kinteh, niewolniczego bohatera narodowego Gambii (podróżując po Senegalu dwukrotnie pokonywałem rzekę Gambię i terytorium tego niewielkiego kraju). Najpierw przyszli biali i zakuli nas w kajdany, zdziesiątkowali nasze klany, a miliony wywieźli za wielką wodę. Gdy już mieli dość niewolników, zajęli się organizowaniem życia tutaj. Ograbili nas, dorobili się i złagodnieli. Zaczęli rozmawiać z nami jak z ludźmi, pytać nas o zdanie, ale były to tylko pozory. Nie mieli dobrych zamiarów. Zawsze wykorzystywali naszą wrodzoną ufność. Biały człowiek nie ufa nawet swojej rodzinie, choćby i nie miał ku temu powodów. Czarny ufa każdemu, kto jeszcze nie zawiódł jego zaufania. Biali zawiedli moich przodków wiele razy – mówił wioząc mnie za niewielką opłatą do wioski Albreda, skąd łodzią popłynęliśmy na wyspę J...