Posty

Ziemia obiecana

Obraz
      Żyjemy w czasach kiedy dostęp do wszelkiego rodzaju dóbr jest większy niż kiedykolwiek w historii (przynajmniej dla ludzi cywilizacji Zachodu), a nasze cechy wrodzone sprawiają, że by je zdobyć jesteśmy w stanie harować od świtu do nocy kosztem zdrowia, relacji rodzinnych i więzi społecznych. Wizja powszechnego dobrobytu, którą gonimy jest złudna i dla większości niedościgniona. Atuty współczesnego świata stają się powoli naszym przekleństwem. Dla podwyższenia, lub choćby utrzymania statusu i poziomu życia gotowi jesteśmy nie tylko wyzbyć się swoich poglądów i wartości (a przynajmniej powstrzymać się od głośnego ich wyrażania), ale także zgodzić się na ograniczenie naszych swobód. Pożądamy pieniędzy już nie dla samej przyjemności wydawania - motywacją do ich zarabiania stała się sama chęć ich posiadania. W końcu zgromadzony majątek ma zagwarantować w spokojny sen i niezależność, ale posiadanie daje tylko pozory niezależności, gdyż w dzisiejszym świecie prawdziwą nie...

Ostatnie podrygi suwerenności

Obraz
  Zachodnie elity oddychają z ulgą po przegranej PIS, wieszcząc koniec ery wojujących Polaczków, którzy wkładali kij w mrowisko próbując sprzeciwiać się narzucaniu im woli przez hegemonów Europy, a dokładniej przez garstkę stojących na ich czele polityków nazywających siebie głowami owych dawnych europejskich państw narodowych, sterowanych przez żarłoczną Komisję Europejskich koterii. Rozumiem konsternację polityków, którzy po odsunięciu od władzy PO nie byli już w stanie załatwiać małym nakładem sił i środków korzystnych umów i decyzji dla swoich krajów (czy raczej dla ponadnarodowych mocodawców) kosztem Polski, a dokładniej jej obywateli. Skoro do załatwiania tych spraw nie wystarczały już wystawne kolacje i klepanie po plecach najwyższych urzędników naszego Państwa, nic dziwnego, że robili wszystko, aby sytuacja wróciła do wcześniejszej „normy”. Udało się – PO wróciło do władzy. Całe te trwające blisko dekadę ujadanie zachodnich mediów o kryzysie demokracji w Polsce, braku prawo...

Rodzina słowem silna

Obraz
  Dużo w ostatnich latach powiedziano o materialnym wspieraniu rodziny natomiast niewiele na temat jej moralnego wsparcia i odbudowy. By w ogóle pochylić się nad tą sprawą należałoby przestać myśleć o rodzinie jako modelu 2+, gdyż taka komórka to zaledwie element wielopokoleniowej struktury, którą de facto jest rodzina. Ta podstawowa komórka rodziny ma się dobrze (przynajmniej do czasu osiągnięcia przez dzieci pewnej samodzielności w myśleniu i działaniu) i nie jest ona tematem moich rozważań, w przeciwieństwie do przeżywających głęboki kryzys rodzinnych klanów. Dziś rodzina - w szczególności ta wielopokoleniowa - jest przedstawiana (i traktowana) jako przeżytek. Kula u nogi nowoczesnego człowieka, który jak najszybciej powinien opuścić rodzinne gniazdo (a najlepiej przyległe temu gniazdu zacofane sąsiedztwo) i ruszyć w wielki świat. Przychylający się tej opinii twierdzą, że rodzina nas ogranicza, wręcz uwstecznia, będąc przy tym źródłem szeregu innych problemów, które podsumowują ...

Rozterki pacjenta NFZ

Obraz
  Kilka moich kontaktów z publiczną służbą zdrowia zachęcała mnie do jakiejś reakcji, napisania niepochlebnego komentarza - choćby trafiającego w próżnię. Ale człowiek w chorobie ma zazwyczaj na głowie inne problemy niż publiczne wywnętrzanie się. Tekst ten zaczynałem więc kilkukrotnie w przed, w trakcie i w postcovidowej rzeczywistości, ale doczekał się wreszcie zakończenia w reakcji na ostatnie zapowiedzi przedwyborcze polityków dotyczące poprawy warunków żywienia w polskich szpitalach, jakby był to najbardziej palący problem rodzimej służby zdrowia. Od lat cechuje się ona licznymi patologiami, jednak wyżywienie pacjentów jest najmniej istotną z nich.   Najlepszym wyznacznikiem stanu publicznej służby zdrowia jest stan zdrowia naszego społeczeństwa i nie mówię tu o ludziach młodych i względnie zdrowych, których kontakt z   NFZ jest sporadyczny (najwięcej w tej materii mogą powiedzieć Ci, u których pojawiają się poważne problemy zdrowotne – to im należy się głos, cho...

Pocztówka z RPA

Obraz
        Odwiedziłem niedawno Republikę Południowej Afryki, w której w sierpniu tego roku odbył się szczyt grupy BRICS. Choć sojusz ten składający się z Brazylii, Rosji, Indii, Chin i właśnie RPA funkcjonuje już od ponad dekady to zacieśnia teraz szyki w obliczu wydarzeń na świecie min. wojny rosyjsko-ukraińskiej (czy tej toczącej się w tle cichej wojny amerykańsko-chińskiej) deklarując już nie tylko wsparcie gospodarcze, ale także militarne. Grupa jest też coraz bliżej finalizacji paktu monetarnego, stworzenia czegoś na kształt własnej platformy do obsługi operacji finansowych podobnej do Swift czy też własnej waluty BRICS opartej w całości na złocie.     Przypomniałem sobie o tym szczycie zaraz jak dotarłem do Johannesburga. W wielu miejscach miasta można było zobaczyć logo BRICS, a lotnisko było nimi dosłownie wytapetowane. Ściany pokrywały statystyki mówiące o sile grupy jako całości, poprzeplatane cytatami z Nelsona Mandeli mówiącego o konieczności zm...

Spokojnie. To tylko teoria spiskowa...

Obraz
      Zdarza się ostatnio często, że przylepia się łatkę z napisem „teoria spiskowa” wszystkiemu co odstaje od oficjalnej wersji przedstawianej nam rzeczywistości w celu zdyskredytowania niewygodnych faktów. Nasuwa mi się pytanie na ile jest to świadome działanie prowadzące do podważenia, do skutecznego rozmycia okoliczności sprawy w celu uniknięcia przez współsprawców konsekwencji odkrycia przez opinię publiczną prawdy, a na ile wewnętrzny opór naiwnego, bagatelizującego pewne sygnały otoczenia do czego przyczyniają się skutecznie rzucające na lewo i prawo hasłem „teorii spiskowej” osobowości medialne stawiające opór zaakceptowaniu pewnych informacji, połączeniu kropek, które mogłoby doprowadzić do zburzenia ich misternie budowanych światopoglądów. Przyjęciem do wiadomości czegoś co nie mieści się w ich głowach, co kłuci się z ich konstruktem i postrzeganiem świata, jakby przykładów na to, do czego zdolni są posunąć się ludzie przeciwko sobie, w historii wciąż jes...