Posty

Koniec demokracji.

Obraz
Obecnie funkcjonujący w cywilizacji Zachodu związek demokracji liberalnej jako ustroju społecznego i kapitalizmu jako systemu gospodarczego wciąż jest wzorcem i celem dla wielu krajów rozwijających się. Układ, w którym demokracja stoi na straży prawa i wyrównuje szanse, a gospodarka rynkowa popycha jednostki do działania we wspólnym interesie został jednak zastąpiony unowocześnioną wersją feudalizmu, czego wielu stara się nie dostrzegać. Demokracja stała się zasłoną, w której rządzący udają, że rządzą (nie potrafiąc lub nie chcąc zdefiniować realnych problemów, a co za tym idzie celów i kierunków reform) legitymizując jednocześnie wypaczone zasady wolnego rynku sprzyjające gigantom, którzy skonsolidowali kapitał w swoich rękach, otrzymując nieograniczone możliwości wpływania na politykę na świecie. Należało się spodziewać, że przedsiębiorczość przestanie oglądać się na solidarność. Kapitalizm zbudowany na niewolniczej pracy milionów ludzi wspierał rozwój państw demokratycznych (tak j...

I niech sprawiedliwości stanie się zadość.

Obraz
            Prosząc przeciętnego Polaka aby w trzech słowach opisał swoje odczucia w stosunku do polskiego wymiaru sprawiedliwości zapewne najczęściej usłyszelibyśmy niechęć, nieufność, bezradność. Nie są bynajmniej kierowane w stosunku do samej instytucji sądów będących podstawą funkcjonowania Państwa, ale do przedstawicieli tegoż ważnego aparatu. Źle na temat polskiego sądownictwa wypowiadają się nawet Ci, którzy nigdy nie przekroczyli progu sądu – ich zła sława ma swoje korzenie w historii, bierze się także z dużej ilości krążących wśród społeczeństwa opowieści oraz z doniesień medialnych - komentowane szeroko nie są wszakże sprawiedliwe wyroki i szlachetne zachowania przedstawicieli zawodów prawniczych, ale sprawy w których zapadł bezduszny czy niewspółmierny do winy wyrok lub gdy ujawnione zostają godne potępienia praktyki reprezentantów wymiaru sprawiedliwości. Coraz częściej dowody takiego postepowania możemy zobaczyć w Internecie w postaci na...

Szczepionka lekiem na całe zło.

  Czy opowiadający coraz to nowe brednie 79-letni Joe Biden, Prezydent Mocarstwa, które ma zapewnić Europie ochronę przed rosyjską agresją, przestraszył wystarczająco (podczas ostatniej rozmowy) towarzysza Putina, czy jednak nic nie wskórał i zaleci teraz Ukraińcom (podobnie jak wcześniej swoim rodakom) zaszczepienie się przeciw Covid-19 na wypadek inwazji Rosji na ten kraj? Bądź co bądź, przy wszystkich przeszkodach i zagrożeniach, jakie przynosi zwykłemu człowiekowi wojna, dodatkowo zachorowanie na Covid-19 faktycznie mogłoby utrudnić i tak ciężką sytuację. Na załączonym filmie, właśnie w takim tonie Prezydent Biden zachęca Amerykanów do zaszczepienia się, aby na wypadek nadejścia huraganu i związanych z tym tarapatów, nie dokładać sobie do listy zagrożeń problemów zdrowotnych związanych z Covid-19. Takie spojrzenie na sprawę przypomina mi jakąś starą grafikę żołnierza siedzącego w okopie przed bitwą, w pośpiechu wypalającego papierosa, któremu ktoś zwraca uwagę, jakie skutki m...

Chorzy ludzie i zdrowe interesy (lub odwrotnie).

Obraz
      Wracając do tematu Covid-19 można by zapytać skąd ruch antyszczepionkowy posiadający promilowe poparcie przed pandemią obejmuje dzisiaj 1/3 populacji, a próby przymuszania do szczepień (i nie tylko) napotykają na coraz silniejszy opór. Czy jest to wina propagandy antyszczepionkowej, (o której uprawianie zapewne zostanę posądzony) czy jednak wynik oceny sytuacji przez samodzielnie myślących ludzi manifestujących swoje prawo do samostanowienia? Sprzeciw dla działań podejmowanych przez rządy (będące pod presją różnego rodzaju organizacji poza i ponadrządowych) ma z jednej strony podłoże polityczno-ideologiczne, z drugiej jest wynikiem obaw dotyczących kwestii zdrowotnych. Nadwątlona wiara w uznane instytucje i środowiska medyczne, które jeśli chodzi o szczepienia - jak i wszystkie inne, związane z Covid-19 nakazy i zakazy - niekoniecznie wiedzą co robią (nie odnoszę się tutaj do jednego wybranego kraju), skłania wielu do wyciągania własnych wniosków na podstawowe pytan...

Ze wschodu znów wieje chłodem...

Obraz
      Wskazując odpowiedzialnych za sytuację, mającą miejsce na granicy białoruskiej, w szeregu zaraz za władzami Białorusi oraz Rosji możemy postawić władze w Polsce.   Relacje między Polską i jej wschodnimi sąsiadami nie należą do najlepszych, a wina leży częściowo po każdej ze stron. To, że Rosja i Białoruś (mówiące jednym głosem, zazwyczaj głosem Rosji) prowadzą agresywną i konfrontacyjną politykę zagraniczną, wie każdy. Rosja jest mocarstwem (przynajmniej militarnym), z kolei prezydent Białorusi takie aspiracje mocarstwowe ma, dodatkowo w tej konkretnej sytuacji, z którą mamy do czynienia, uznał, że może ubić z Angelą Merkel analogiczny interes jaki ubił wcześniej Recep Erdogan zatrzymując na swoim terytorium falę imigrantów. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu postanowił też dopiec Polsce, choć nie spodziewał się - co osobiście mnie dziwi - takiego oporu z naszej strony. Mówię, że mnie to dziwi, gdyż od wielu lat wschodnia polityka Polski również je...

Czarne chmury przywołują historię, czyli gdzie jesteście przyjaciele moi?

Obraz
         Rocznica odzyskania Niepodległości zbiegła się w czasie z próbą wywołania przez naszych wschodnich sąsiadów konfliktu na granicy, co skłoniło mnie do refleksji na temat naszej historycznej i obecnej pozycji międzynarodowej, a także możliwości reakcji na powstałe zagrożenie. Rozwiązania wspomnianej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej (nazwanej już przez polityków i media wojną hybrydową) opozycja upatruje w zaangażowaniu w sprawę naszych europejskich i amerykańskich koalicjantów. Żądają więc od nieudolnego ich zdaniem rządu, zwrócenia się o pomoc do UE i NATO, szukają jej także – nie pierwszy już zresztą raz – wywrotowymi sposobami na własną rękę. Oczywiście nie uważam, że prośba o wsparcie jest czymś uwłaczającym (w tej sytuacji może nawet jest konieczna) pytanie tylko brzmi na co możemy liczyć ze strony naszych Zachodnich „sprzymierzeńców” (i kogo właściwie możemy do nich zaliczyć)? Na deklaracje potępiające akty przemocy, nieskuteczne sankcje ...

Co zniknie najpierw - obostrzenia czy demokratyczne państwa prawa?

Obraz
           Wyobraź sobie, że budzisz się w kraju, w którym prawo służy tylko jednej stronie, a wszelkie próby buntu i protestu są brutalnie tłumione przez policję  i wojsko. Gdzie za naruszanie absurdalnych rządowych dyrektyw czeka cię surowa  kara,  włącznie  z  karą  więzienia.  Gdzie  obowiązuje  godzina  policyjna,  a także zakaz oddalania się od miejsca zamieszkania i opuszczania własnego kraju. Gdzie policja i pokrewne służby bez jakiegokolwiek nakazu mogą wejść do twojej firmy, domu czy mieszkania, a aparat władzy zachęca Cię do donoszenia na przyjaciół i członków rodziny. Myślisz sobie, że jesteś na Białorusi rządzonej przez reżim Łukaszenki? Nie, wylądowałeś właśnie w Australii, kraju który do niedawna uchodził za ziemię obiecaną pod względem standardu życia i swobód obywatelskich. Dzisiaj - gdy pod pretekstem ochrony obywateli przed niewidzialnym wrogiem władze centralne i stanowe prześcigają ...